reklama

Nie dość że trzeba martwić się stanem chorego, to jeszcze mandatem za szybą. Zmiany zasad parkowania przy dużym lubelskim szpitalu

Opublikowano:
Autor:

Nie dość że trzeba martwić się stanem chorego, to jeszcze mandatem za szybą. Zmiany zasad parkowania przy dużym lubelskim szpitalu - Zdjęcie główne
Autor: Domena publiczna | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaParkowanie przy szpitalach w mieście zawsze wiąże się z tym samym problemem – bezpiecznym zostawieniem samochodu. Jeden z największych lubelskich szpitali wprowadził niedawno zmiany, które znacznie utrudniły parkowanie i otworzyły drogę do sypania się mandatów. Co spowodowało takie zmiany?
reklama

Z parkowaniem coraz gorzej

Zaparkowanie pod Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym Nr 4 przy ul. Jaczewskiego zaczyna graniczyć z cudem. Parking przed wejściem głównym do szpitala już od dłuższego czasu jest płatny, co samo w sobie spowodowało, że wizyta u chorego staje się kosztowna, a odwiedzający muszą nerwowo zerkać na zegarek, aby nie narazić się na mandat za przekroczenie wykupionego czasu parkowania. Od początku września na tym samym parkingu pojawiła się kolejna trudność z zostawieniem auta. Parking stał się bowiem strefą ruchu, co oznacza, że na znajdujących się tam drogach wewnętrznych będą obowiązywać przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, tak jak na drogach publicznych. Oznacz to, że policja i straż miejska będą mogły podejmować interwencje w przypadku wykroczeń, m.in. nieprawidłowego parkowania.

reklama

Władze szpitala tłumaczą

Jak takie zmiany tłumaczą władze szpitala? Na swojej oficjalnej stronie facebookowej informują, że:

- Wprowadzenie strefy ruchu ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo i usprawnić organizację ruchu. Szczególnie ważne jest zapewnienie drożności dróg i swobodnego przejazdu karetek, pojazdów ratowniczych.

Brzmi to bardzo słusznie, jednak nie poprawia losu osób, chcących odwiedzić swoich bliskich bez zostawiania auta gdzieś daleko. Jak powiedział spotkany na parkingu pan Tadeusz:

- W szpitalu leży moja córka. Przyjeżdżam razem z moją schorowaną żoną, która nie dojdzie z jakiegoś odległego parkingu. Robimy wiec tak, że jeżeli na parkingu pod szpitalem nie ma miejsca to ją wysadzam, a sam szukam miejsca kręcąc się po okolicy.

reklama

Dodaje również, że kiedyś dawało radę się gdzieś wcisnąć na parkingu pod szpitalem, ale po wprowadzeniu zmian parkowanie poza wiecznie zajętymi wyznaczonymi miejscami jest zbyt dużym ryzykiem. Czy da się znaleźć wyjście z patowej sytuacji? Na razie zmiany obowiązują w najlepsze, a zmotoryzowani goście szpitala muszą liczyć, na szczęśliwy traf i znalezienie miejsca lub szukanie go dalej od szpitala. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo