reklama

Lublin: Prywatne leczenie odliczysz od podatku? PSL ma pomysły jak naprawić system ochrony zdrowia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lublin: Prywatne leczenie odliczysz od podatku? PSL ma pomysły jak naprawić system ochrony zdrowia - Zdjęcie główne
Autor: Screen - PSL Lubelskie/Facebook | Opis: Konferencja prasowa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaKlub Parlamentarny PSL złożył projekt ustawy dotyczący naprawy systemu ochrony zdrowia. Do propozycji w nim zawartych odnieśli się m.in. były wiceminister zdrowia oraz obecny radny Sejmiku, a poza nim - wicewojewoda lubelski i lekarz.
reklama

"Trzeba próbować ratować sytuację"

Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego złożył poselski projekt ustawy, która dotyczy systemu ochrony zdrowia. Propozycje zawarte w projekcie przedstawiono na środowej (29 kwietnia) konferencji prasowej w Lublinie.

- Uważamy jako Polskie Stronnictwo Ludowe, że trzeba próbować ratować sytuację. Jest ona dość trudna i spowodowana wieloma czynnikami. Chcemy przekazać swoje propozycje, poddać pod dyskusję tę ustawę na forum sejmowym. Mamy nadzieję, że nasze propozycje zyskają poparcie innych klubów w polskim sejmie, a także naszych koleżanek i kolegów z koalicji rządzącej - mówił Andrzej Maj (PSL), wicewojewoda lubelski.

Co proponują?

reklama

Głos zabrał Marek Kos - były wiceminister zdrowia, obecny radny Sejmiku Województwa Lubelskiego z ramienia opozycyjnego klubu Trzecia Droga Polska 2050-Polskie Stronnictwo Ludowe. Kos jest przewodniczącym tego klubu. W przeszłości był dyrektorem Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego w Sandomierzu. Kierował również SP ZOZ w Kraśniku.

- To, że sytuacja w ochronie zdrowia jest niedobra, nie trzeba nikogo przekonywać. Dobrze o tym wiemy, bo ciągle jest mowa o kolejkach, ograniczeniach i o tym, że w systemie brakuje pieniędzy. Dlatego też wyszliśmy z tą inicjatywą ustawodawczą, która została złożona w sejmie, by służbę zdrowia naprawić - stwierdził Marek Kos.

W projekcie znalazło się kilka propozycji. Pierwszą jest przeniesienie składki chorobowej z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do Narodowego Funduszu Zdrowia. Zdaniem Kosa na chwilę obecną nie działa to dobrze i kompatybilnie. Wyjaśnił, że dlatego, iż w jedno miejsce są kierowane środki na ubezpieczenie chorobowe i wypłacone świadczenia chorobowe, a z drugiej strony leczeniem chorób i zdrowiem zajmuje się NFZ.

reklama

- Przykładem może być chociażby sprawa związana z jakimś zachorowaniem. W sytuacji, gdy mamy pacjenta chorego z powodu bólów kręgosłupa, idzie on do lekarza i dostaje zwolnienie lekarskie. Do czasu diagnostyki, zakończenia leczenia, jest na świadczeniu chorobowym, na zwolnieniu lekarskim. Czasami na tą diagnostykę czeka tygodniami bądź też miesiącami. Generuje to koszty z tego ubezpieczenia chorobowego, a powinno to być lepiej skoordynowane. Jak będzie to koordynowane w jednym miejscu przez NFZ, to wtedy i ta diagnostyka i leczenie będzie szybsza. I przede wszystkim nie będzie wypłacane świadczenie chorobowe, które jest dużym obciążeniem - tłumaczył były wiceminister.

Kolejna propozycja w projekcie dotyczy roli i powstania szpitali wiodących w regionach. Autorzy projektu chcą, żeby powstało około 49 szpitali wiodących. Jak wyjaśniają chodzi o szpitale wiodące, wojewódzkie, które koordynowałyby pracę szpitali powiatowych. Dotyczy to szpitali samorządowych, bo według Kosa - to właśnie one mają największe problemy finansowe. Dodał, że uniwersyteckie, kliniczne czy resortowe aż takich wielkich problemów finansowych nie posiadają. Precyzował także, że powstały według propozycji PSL - szpital wojewódzki - wiodący koordynowałby pracę 4, 6, maksymalnie 8 szpitali powiatowych, z którymi nawiąże porozumienie.

reklama

- Będzie odbywała się współpraca co do kontraktów szpitalnych, kadry czy też zakresów świadczeń, które w danych jednostkach są wykonywane. Z rozmów, które prowadziliśmy z dyrektorami - głównie szpitali marszałkowskich - to właśnie oni są bardzo zadowoleni z tego pomysłu. Popatrzmy w woj. lubelskim na szpital w Zamościu. Ma bardzo dobrą sytuację finansową i ta współpraca z powiatami ościennymi może być tylko z pożytkiem dobrym dla mieszkańców, jak również dla tych wszystkich szpitali powiatowych, które będą po prostu się dzieliły i swoimi pacjentami. Również będą brać udział w takim kompleksowym leczeniu pacjenta na terenie danego subregionu - mówił radny Sejmiku.

Kolejna propozycja to ulga zdrowotna dla osób, które leczą się prywatnie. Kos podkreślił, że "10% wydatków na prywatną ochronę zdrowia chcemy, by można było odjąć od rocznego PIT-u, od podatku, który jest wypłacany. Także jest to duża ulga dla tych osób, które korzystają z prywatnej ochrony zdrowia. W  efekcie takie osoby będą miały przez to więcej pieniędzy w kieszeni".

reklama

Oprócz tego autorzy mają jeszcze dwa pomysły. Jeden to kwestia zarówno zwiększenia przychodów, środków w systemie ochrony zdrowia, jak również ograniczenia kosztów.

- Zacznę od tych kosztów. Tutaj kwestia dotyczy bardzo dynamicznych podwyżek, które od 2022 roku występują w systemie ochrony zdrowia. Chcemy jak najbardziej, żeby te podwyżki były nadal - dla pracowników ochrony zdrowia. Natomiast chcemy, żeby ta dynamika tych podwyżek była nieco niższa. Przykład dobry to rok 2025, gdzie infacja wynosiła około 4%. Od 1 lipca ubiegłego roku podwyżki w ochronie zdrowia wynoszą średnio 14,6%. Podobną mamy sytuację w roku 2026, gdzie w sferze budżetowej podwyżki są zaplanowane na 3%. A od lipca w systemie ochrony zdrowia będzie to prawie 9%  - podkreślał Marek Kos.

Dodał, że jego jako byłego dyrektora szpitala najbardziej cieszy kwestia zapewnienia lepszego finansowania ochronie zdrowia. Powiedział, że w chwili obecnej w roku 2026 mamy 6,8% produktu krajowego brutto na zdrowie i tyle jest pieniędzy w systemie. - Chcemy, żeby rok po roku dochodząc do roku 2035 było to 8,8% PKB na zdrowie. Będzie to o kilkadziesiąt miliardów złotych więcej w systemie rocznie niż jest obecnie. Wtedy te problemy systemu ochrony zdrowia szybko się skończą. Dlatego, że pieniędzy nie będzie tak jak teraz brakowało - podsumował Kos.

Z perspektywy lekarza i studentki 

Hanna Czerska (kandydowała do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku) będąca lekarzem rodzinnym, zaznaczyła, że od 36 lat leczy pacjentów. Dla niej najważniejsze jest, by uporządkować system. Podkreśliła, że w jej jednostce POZ (Podstawowa Opieka Zdrowotna) - w NZOZ Stężyca, wprowadzono koordynację, w ramach której pacjenci mają tzw. kierowników zdrowia, czyli lekarzy rodzinnych. Wyjaśniła, że pacjent najbardziej jest zadowolony z obsługi i pomocy, gdy w procesie leczenia prowadzony jest przez lekarza rodzinnego. Taki model jest związany z opieką koordynowaną. Jak informuje NFZ na swojej stronie internetowej- "Opieka koordynowana to wiele możliwości diagnostycznych i leczenia najczęstszych chorób przewlekłych już u swojego lekarza rodzinnego. Lekarz POZ może zlecić pacjentom badania (w sytuacjach medycznie uzasadnionych), które do tej pory były zarezerwowane tylko i wyłącznie dla lekarza specjalisty.

- Natomiast najgorszy dla pacjentów jest brak uporządkowania. Zdarza sie, że pacjent dostaje skierowanie i odbija się od ściany. To wprowadzenie koordynacji w POZ-cie, czyli u lekarzy rodzinnych, pokazało, że to jest właśnie bardzo ważny element reformy - uzasadniała Czerska. - Ponadto, słyszę co roku, że jest coraz więcej pieniędzy dla służby zdrowia, natomiast pacjenci są coraz bardziej sfrustrowani. I ciągle mówimy o zapaści służby zdrowia. Tej zapaści nie będzie, jeżeli po prostu te pieniądze będą w najlepszym stopniu wykorzystane. Tak jak my w praktykach lekarzy rodzinnych to wykorzystujemy. Będzie to lepiej funkcjonowało, jeśli będzie też centralna baza badań diagnostycznych. Często się zdarza, że pacjenci mają kilkukrotnie wykonywane te same badania: na SOR, potem na oddziale, potem u nas - dlatego, że we tych badań nie widzimy. 

Czerska dodała też, że przeczytała w wielu mediach, że "PSL skacze na główkę, przygotowują te ustawę". Jej zdaniem partia nie "skacze na główkę i PSL bardzo dobrze pływa i wie co robi". Argumentowała, że w szeregach PSL jest wielu fachowców - praktyków, którzy wiedzą, jakie zmiany są potrzebne. Według niej należy także zmniejszyć biurokrację. Chodzi o np. wypełnianie "tysięcy sprawozdań do Ministerstwa i Funduszu".

Jako ostatnia do projektu odniosła się studentka Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

- Z perspektywy studentki szóstego roku kierunku lekarskiego ta ustawa idzie po prostu w dobrą stronę, może mieć pozytywne skutki. Właśnie dla nas - przyszłych lekarzy takie silne, wyspecjalizowane ośrodki są doskonałym miejscem do rozpoczęcia wymarzonej specjalizacji i po prostu kontynuowania nauki. Przede wszystkim jednak taka reorganizacja miałaby na celu zwiększenie współpracy między szpitalami, przez co pacjent mógłby otrzymać szybciej oraz po prostu lepiej pomoc w zakresie, w jakim będzie potrzebował - mówiła Emilia Piaszczyńska.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo