Jeden z ośrodków zagłady
Jednym z głównych celów niemieckiego okupanta na ziemiach polskich było bezprecedensowe w dziejach świata wyniszczenie fizyczne obywateli polskich narodowości żydowskiej. Jednym z najgorliwszych wykonawców tego planu był Dowódca SS i Policji w Dystrykcie Lublin Generalnego Gubernatorstwa Odilo Globocnik, przez co Lublin był jednym z pierwszych miast, w którym zniszczono getto a ludność żydowską wysłano do obozów zagłady.
Już w kwietniu 1942 roku dzielnica żydowska na Podzamczu zniknęła, a w listopadzie 1942 zlikwidowano tzw. getto szczątkowe na Majdanie Tatarskim (dziś Bronowice). Jednak w Lublinie i całym dystrykcie pozostałą duża grupa pracujących niewolniczo Żydów w obozach, takich jak Majdanek, Flugplatz (Lublin), Poniatowa, Zamość, Trawniki czy Biała Podlaska.
Rozkaz z samej góry
Obozy pracy dla Żydów funkcjonowały do listopada 1943 roku. Wtedy to, wobec pogarszającej się sytuacji na froncie Niemcy postanowili ostatecznie pozbyć się Żydów, aby nie zdołali oni przetrwać do wyzwolenia. Rozkaz likwidacji wszystkich żyjących Żydów w dystrykcie Lublin Generalnego Gubernatorstwa wydał sam Reichsführer-SS Heinrich Himmler, a akcja dostała nazwę „Erntefest:, czyli „Dożynki”. Było to więc swoiste sprowadzenie ludzi do roli zboża, które trzeba wyciąć w ramach dożynek. Bezpośrednim zapalnikiem do przeprowadzenia akcji był udany bunt więźniów żydowskich w położonym na terenie dystryktu Lublin obozie zagłady w Sobibiorze.
Głównym miejscem zagłady był obóz na Majdanku, gdzie wykopano za krematorium specjalne rowy egzekucyjne. Akcją kierował następca Odilo Globocnika, czyli nowy szef SS w dystrykcie Lublin Jakob Sporrenberg. Specjalnie na tę akcję do Lublina sprowadzono kilkunastoosobową grupę z innych miast np. z Krakowa. Mord zaczął się 3 listopada 1943 roku.
Krwawy dzień
Po porannym apelu wydano rozkaz, aby więźniowie pochodzenia żydowskiego ustawili się w osobnej grupie. Esesmani kierowali ich w kierunku bram wyjściowych. Pod bloki szpitalne podjechały ciężarówki. Wszystkich Żydów przeniesiono na V pole więźniarskie, a potem grupami kierowano nad rowy i rozstrzeliwano. Strzały z broni maszynowej próbowano zagłuszyć muzyką taneczną z głośników zainstalowanych na samochodach. Już w czasie trwania akcji do obozu przyprowadzono Żydów z więzienia w Lublinie, z obozu pracy przy ulicy Lipowej oraz z Flugplatzu na Bronowicach.
W tym samym czasie mordy trwały w obozach pracy w Trawnikach, Poniatowej oraz kilku mniejszych na terenie dystryktu. W sumie w do końca dnia 3 listopada zginęło około 43 tysiące osób, w tym 18 tysięcy w samym Lublinie. Lubelska społeczność żydowska otrzymała ostateczny cios.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.