reklama

Cmentarz kolejowy i inne zapomniane punkty na mapie Lublina. Poznaj niezwykły projekt studentów Politechniki Lubelskiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Cmentarz kolejowy i inne zapomniane punkty na mapie Lublina. Poznaj niezwykły projekt studentów Politechniki Lubelskiej - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Młynarczyk | Opis: Wystawa „Pocztówki z nieużytków” to praca studentów Koła Naukowego Malarstwa i Rysunku: Aleksandry Typek, Oliwii Wiech, Gabrieli Majdańskiej oraz Łukasza Króla.
Zobacz
galerię
9
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaZapomniane zabytki modernizmu, opuszczone zakłady i cmentarz kolejowy na pamiątkowych fotograficznych pocztówkach. Studenci Politechniki Lubelskiej w ramach wystawy "Pocztówki z nieużytków” postanowili odkryć na nowo zdegradowane przestrzenie Lublina i pokazać ich ukryty potencjał.
reklama

"Budynki i obszary, na które zazwyczaj nie zwraca się uwagi"

Wystawa "Pocztówki z nieużytków” to projekt studentów Koła Naukowego Malarstwa i Rysunku: Aleksandry Typek, Oliwii Wiech, Gabrieli Majdańskiej oraz Łukasza Króla. W wakacje szukali w Lublinie miejsc, które utraciły dawną funkcję, są zdegradowane i zapomniane. Fotografowali m.in. halę wachlarzową, pawilon Zofii i Oskara Hansenów, dworzec Lublin Północny, cmentarz kolejowy, młyn Krauzego i dawne Lubelskie Zakłady Tytoniowe.

- Pocztówki kojarzą nam się z czymś pięknym, reprezentacyjnym. Nikt raczej nie umieszcza na nich nieużytkowanych terenów i obiektów. My postanowiliśmy to zrobić: pokazać ich piękno i potencjał, a także to, że one również mogą stać się wizytówką miasta - mówi mgr inż. arch. Aleksandra Sztorc z Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej, opiekunka koła MiR.

- Ta wystawa zwraca uwagę na coś totalnie innego, co prezentowaliśmy do tej pory. Uważam, że jest to ciekawy pomysł - podkreśla Gabriela Majdańska, autorka takich fotografii, jak Fabryka Słodu Vetterów czy Pałac Sobieskich.

- Chcieliśmy pokazać budynki i obszary, na które zazwyczaj nie zwraca się uwagi. Przechadzaliśmy się po mieście i widzieliśmy miejsca, które są nieużywane, a przecież każde z nich ma jakąś historię - opowiada studentka Oliwia Wiech, która uwieczniła na zdjęciach Lubelskie Zakłady Tytoniowe.

reklama

Później były jeszcze rozmowy z mieszkańcami. A do tego szukanie lokalizacji na mapach, fotografowanie i przygotowywanie materiałów.

Co fotografowali?

Łukasz Król trafił do amfiteatru na Tatarach, dawnego dworca autobusowego oraz na cmentarz kolejowy przy ulicy Chemicznej.

- Nie wiedziałem, że coś takiego jest w Lublinie. Praktycznie się o tym nie mówi, a na miejscu wyraźnie czuć ducha tego miejsca - przyznaje student, który fotografował też halę wachlarzową. -  To monumentalna konstrukcja, która robi największe wrażenie dopiero wtedy, gdy się przed nią stanie.

Z kolei Aleksandra Typek skupiła się na lubelskim modernizmie, czyli na twórczości Oskara i Zofii Hansenów. - Wybrałam Teatr Formy Otwartej, a właściwie miejsce związane z jego ideą, bo nie jest to typowy obiekt architektoniczny. Dziś widać, że ta przestrzeń jest bardzo zaniedbana. Sfotografowałam też pawilon Hansenów przy ulicy Balladyny - mówi i dodaje, że do swoich prac wybrała również dworzec Lublin Północny. - To przestrzenie z dużym potencjałem. Szkoda, żeby się marnowały - podkreśla.

reklama

Sposób, w jaki studenci pokazali miejsca, zwrócił uwagę obecnego na wystawie fotografa Tomasza Młynarczyka. - Jestem zbudowany tym, że pokazujecie miejsca i w taki sposób je fotografujecie, że wyznaczacie standardy bardzo wysoko. To wpływa na rozwój środowiska fotograficznego - mówił do studentów.

Natomiast dla Anny Majdańskiej, mamy jednej z autorek wystawy, oglądanie zdjęć było również okazją do odkrycia nieznanego Lublina. - Jestem dumna ze wszystkich studentów. Zachwycił mnie poziom ich prac - mówi, zanzaczając, że szczególnie zapamiętała fotografię hali wachlarzowej. - To ujęcie przenosi mnie w tamte czasy. Wcześniej nie znałam tego  miejsca.

Na otwarciu wystawy pojawiło się pytanie, c zrobić z nieużytkiem. Jarosław Głąb z Perły – Browarów Lubelskich S.A. zwrócił uwagę, że sama ekspozycja jest początkiem rozmowy oraz wyrzutem sumienia, że są takie nieużytki. - Jedno, co musimy robić to pamiętać - podkreślił.

reklama

Wystawę pokazano w przestrzeni browaru, która także od początku lat dwutysięcznych pozostaje nieużywana.

Prorektor ds. studenckich prof. Paweł Droździel pogratulował autorom i zachęcał ich do kontynuowania swoich pasji. Dziekan Wydziału Budownictwa i Architektury prof. Anna Życzyńska zwróciła się zaś do autorów, którzy są już na drugim roku studiów magisterskich, z prośbą, by przed odejściem z uczelni przekazali młodszym studentom swoją pasję i umiejętności.

Wystawę można oglądać w Perła – Browary Lubelskie do grudnia. Aleksandra Sztorc nie wyklucza kolejnej edycji. - Możliwe, że zechcemy wyjść poza Lublin, w jego okolice albo do innego miasta. 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo