reklama

Arcybiskup o transkrypcji małżeństw jednopłciowych w Polsce. Co najlepszą odpowiedzią katolików? [zdjęcia]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaNiedzielny Marsz dla Życia i Rodziny mimo nienajlepszej pogody cieszył się sporym zainteresowaniem. Uczestnicy przeszli najbardziej reprezentacyjnymi ulicami Lublina. Czy obyło się bez incydentów?
reklama

Mocne kazanie metropolity

Tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny rozpoczął się w niedzielę od mszy w lubelskiej archikatedrze o godzinie 15.00. Ceremonia zgromadziła tłumy ludzi - kościół był wypełniony po brzegi. Nie brakowało rodziców z dziećmi.

W mszy uczestniczyli lubelscy biskupi z arcybiskupem metropolitą Stanisławem Budzikiem na czele. Arcybiskup wygłosił długie kazanie, podczas którego w dość mocnych słowach skomentował, zgodnie ze stanowiskiem Kościoła, ostatnie wydarzenia.

Odniósł się m.in. do uznawania w Polsce małżeństw jednopłciowych zwartych za granicą. Wskazał, że jest to niezgodne z nauką kościoła i podważa instytucję małżeństwa zarówno od strony prawnej, jak też tradycyjnej. Zaznaczył jednak, że najlepszą odpowiedzią na to będzie modlitwa.

reklama

Sama msza trwała ponad godzinę, co opóźniło rozpoczęcie marszu o kilkanaście minut.

Przez samo centrum Lublina

Marsz uformował się na Placu Katedralnym. Już tutaj panowało spore poruszenie i entuzjazm. Spotkana na miejscu pani Walentyna komentoewała:                  

- Nie byłam wcześniej na takim wydarzeniu. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, że jest tak dużo ludzi chcących pokazać swoje wartości. W końcu w naszym kraju wszyscy mamy prawo manifestować to, co czujemy.

Po uformowaniu kolumny marszowej, wywieszeniu flag i banerów tłum ruszył na przód. Trasa przebiegała ulicą Królewską, dalej deptakiem na Krakowskim Przedmieściu i Placu Litewskim. Na al. racławickich marsz szedł jednym pasem drogi.

reklama

Podczas pochodu cały czas śpiewane były piosenki religijne, słyszalne lepiej dzięki nagłośnieniu. Marsz zakończył się pod muszlą koncertową w Ogrodzie Saskim. Całość zajęła mniej niż godzinę. Podczas przejścia przez centrum miasta nie było żadnych nieprzyjemnych sytuacji, czy też kontrmanifestacji.

Koncert i inne atrakcje

Po dotarciu do serca ogrodu rozpoczął się koncert, a dookoła muszli rozłożone zostały namioty, z atrakcjami dla starszych i młodszych. Swoje namioty miały między innym KUL i Ruch Światło-Życie. Dzieci mogły pomalować twarze, a starsi zajrzeć do „namiotu małżeńskiego”, aby uzyskać od specjalistów porady w sprawie budowania związku.

reklama

Na scenie główną gwiazdą była „Kapela Drewutnia”, której występ zwieńczył całe wydarzenie, w którym nie brakowało dzieci oraz młodych ludzi. Jak powiedział uczestniczący w marszu 23 letni Krzysztof:                

- Młodzi ludzie wcale nie są tacy zlaicyzowani, jak się wydaje. Wielu moich znajomych wraca do wiary, szukając czegoś więcej w życiu. Taki marsz to świetna okazja, żeby w spokojny sposób pokazać swoją wiarę. Nikomu nie  robimy krzywdy, po prostu dzielimy się naszym uśmiechem. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo