Reklama

Złomiarze okradli oo. Dominikanów

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Mateusz Paśkucki

Złomiarze okradli oo. Dominikanów - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Wyłamane zawiasy, zniszczone obejmy i rynny wiszące tylko do połowy. Taki obraz ujrzeli dziś nad ranem mnisi z klasztoru oo. Dominikanów na lubelskiej starówce. Jak się okazuje, nie jest to pierwsze tego typu włamanie.


Do włamania doszło dzisiaj w nocy. Rabusie dostali się na teren klasztoru od strony skarpy, przez sąsiednie podwórko, wyłamując zawiasy w furtce odgradzającej teren od remontu kościoła. Około północy jeden z zakonników usłyszał hałasy dobiegające z jednego z krużganków. Jego obecność spłoszyła włamywaczy, którzy zdążyli już zdemontować do połowy zdobione, miedziane rynny, instalowane na ścianach świątyni. W przeciwieństwie do poprzednich plastikowych rynien, nowe miały stanowić prawdziwą ozdobę fasady kościoła.

Przeor klasztoru – ojciec Grzegorz Kluz, szacuje straty na 15 tys. zł. Nie jest to tylko kradzież mienia kościoła, jest to przede wszystkim kradzież, która dotyczy tych wszystkich, którzy nas wspierają i ofiarują datki na remont bazyliki. - dodaje.

Obecnie sprawą zajmuje się policja. Ujęcie włamywaczy okazuje się nie być tak łatwe, jakby to mogło się wydawać. Choć do kradzieży doszło w samym sercu starego miasta, teren klasztoru nie jest w żaden sposób monitorowany. W pobliżu znajduje się tylko jedna kamera na rogu ul. Złotej i Archidiakońskiej. Ta jednak nie zarejestrowała zdarzenia.

Nie jest to pierwsze tego typu włamanie. W okresie świąt Wielkanocnych miała miejsce podobna kradzież. Ojciec Kluz podejrzewa, że mogą za tym stać te same osoby. Póki co policji nie udało się ująć włamywaczy.
Prawdopodobnie złodzieje będą teraz usiłowali sprzedać łup na skupie złomu. Nie będzie to jednak takie proste: - Gołym okiem widać, że zdobione rynny muszą pochodzić z kradzieży - komentuje przeor.

Jak zatem Dominikanie mają zamiar ustrzec się przed kolejnymi kradzieżami? Odpowiedzią jest wewnętrzny monitoring, który w najbliższym czasie zostanie zainstalowany na terenie całego klasztoru. Jego obsługą mają zająć się sami zakonnicy. Innym sposobem ma być pozostawienie rynien do połowy plastikowymi. Jest to jednak rozwiązanie doraźne, co gorsza nie poprawia ono rewitalizowanego wizerunku bazyliki.



Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE