W sobotę po godz. 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów. Następnie uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu ul. Dietla z ul. Stradomską zderzył się z innym samochodem. Wysiadł z auta. Doszło do wymiany ognia z policją. Funkcjonariusze postrzelili napastnika i go obezwładnili. Mężczyzna został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali. Jego stan jest krytyczny.
W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Wśród poszkodowanych są dwaj policjanci.
- Po wczorajszej strzelaninie, do której doszło w centrum Krakowa, służby wkroczyły do mieszkania 24-letniego napastnika. Znajduje się ono w jednym z bloków w Ostrowcu Świętokrzyskim. Dokonano makabrycznego odkrycia. W środku były zwłoki dwóch kobiet i mężczyzny. Tę informację przekazał na wieczornej konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu już wtedy zaznaczył, że wszystko wskazuje na to, że to rodzice i siostra mężczyzny. Teraz wiadomo już, że rzeczywiście to ciała bliskich 24-latka - informuje RMF FM.
Jak informuje Policja Świętokrzyska, to ciała dwóch kobiet: 21- i 52-letniej oraz 53-letniego mężczyzny. „Na ciałach ujawniono obrażenia, które wstępnie oceniono jako rany postrzałowe. Zwłoki zostały zabezpieczone do szczegółowych badań” - dodała policja.
W mieszkaniu znaleziono także siedem sztuk broni. Najprawdopodobniej należały one do ojca 24-latka, który miał wydaną na nie zgodę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.