W szkołach występują dwa różne rodzaje dodatkowych godzin. Godziny ponadwymiarowe dotyczą zajęć przydzielonych nauczycielowi ponad obowiązkowe pensum. Godziny nadliczbowe powstają natomiast wtedy, gdy nauczyciel przekracza 40-godzinną tygodniową normę czasu pracy. Rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ przepisy przewidują dla obu przypadków inne zasady rozliczania.
Nauczyciele nie zostali pozbawieni wszystkich wypłat za dodatkową pracę. Nadal nie ma jednak pełnych regulacji określających sposób rozliczania pracy przekraczającej 40 godzin tygodniowo. Sąd Najwyższy w uchwale z 26 lutego 2025 roku uznał, że taka praca nauczyciela stanowi pracę w godzinach nadliczbowych w rozumieniu Kodeksu pracy.
Orzeczenie dotyczy czasu pracy ponad ustawową normę, a nie automatycznej zapłaty za każdą czynność wykonywaną po lekcjach. Nauczyciel musi wykazać, że rzeczywiście pracował ponad 40 godzin w danym tygodniu. Sąd Najwyższy wskazał jednocześnie, że przepisy dotyczące pracy nadliczbowej przewidują jej rozliczenie przez czas wolny albo wynagrodzenie.
W praktyce szczególne znaczenie mają wycieczki, zielone szkoły, zawody sportowe i inne wydarzenia wymagające opieki nad uczniami poza zwykłym rozkładem zajęć. ZNP wskazuje, że właśnie podczas takich zadań nauczyciele mogą przekraczać tygodniową normę czasu pracy. Związek rozdziela przy tym godziny nadliczbowe od godzin ponadwymiarowych i domaga się uregulowania zasad wypłaty dodatkowego wynagrodzenia.
Część problemu została już rozwiązana. Od 1 stycznia 2026 roku nauczyciel zachowuje prawo do wynagrodzenia za niezrealizowane godziny ponadwymiarowe, jeśli nie odbyły się one z przyczyn niezależnych od niego, a nauczyciel pozostawał w gotowości do pracy. MEN wskazuje wprost, że dotyczy to między innymi sytuacji, gdy klasa wyjeżdża na wycieczkę. Dyrektor może w takim czasie powierzyć nauczycielowi inne zadania, ale ich brak nie pozbawia go wynagrodzenia za przydzielone godziny.
Nadal otwarta pozostaje kwestia godzin nadliczbowych. W sierpniu 2026 roku poseł Marcin Józefaciuk skierował do minister edukacji interpelację dotyczącą stanu prac nad przepisami regulującymi tę kwestię. Wskazał, że resort wcześniej zapowiadał prace nad rozwiązaniami dotyczącymi między innymi ewidencji czasu pracy oraz dodatkowej rekompensaty za opiekę podczas wycieczek. Według informacji zawartych w interpelacji do tego czasu nie przedstawiono gotowego projektu takich przepisów.
Osobny spór dotyczy wysokości wynagrodzeń zasadniczych. ZNP chce powiązania pensji nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi analizy prawne i finansowe dotyczące zmian w systemie wynagradzania. W odpowiedzi na interpelację resort podał, że koszt rozwiązania proponowanego w obywatelskim projekcie przekraczałby 38 mld zł rocznie, bez uwzględnienia skutków 3-procentowej waloryzacji wynagrodzeń w 2026 roku.
ZNP w lutym 2026 roku domagał się wyższej waloryzacji niż zaproponowane przez rząd 3 proc. oraz dalszego procedowania projektu dotyczącego powiązania płac ze średnim wynagrodzeniem.
Obecna sytuacja nie oznacza więc braku wypłat dla nauczycieli w całym kraju. Spór koncentruje się na tym, jak rozliczać pracę przekraczającą 40 godzin tygodniowo oraz jak ustalić długoterminowy mechanizm wzrostu wynagrodzeń. W pierwszej sprawie istnieje już stanowisko Sądu Najwyższego, ale nadal brakuje szczegółowych regulacji systemowych. W drugiej trwają prace nad rozwiązaniami dotyczącymi przyszłego modelu płac.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.