Na ślad wstrząsającej działalności mieszkańca województwa lubelskiego natrafili dziennikarze amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN. Przyjrzeli się aktywności użytkowników specyficznych czatów pornograficznych. Jakich? Ich użytkownicy wymieniali się materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne swoich partnerek. Wśród nich był mężczyzna podpisujący się m.in. jako „Piotr z Polski.”
Amerykanie odnajdują „Piotra z Polski” w woj. lubelskim
Dziennikarze zdobyli na czacie zaufanie mężczyzny. Podał im swoje dane i podzielił się spostrzeżeniami na temat problemów z odurzaniem żony.
Reporterzy CNN przyjechali do Polski. W jednej z miejscowości woj. lubelskiego spotkali się z „Piotrem” oraz jego żoną. Nie zdecydowali się na konfrontację, ale o wszystkim poinformowali policję.
Funkcjonariusze zatrzymali wskazanego mężczyznę. Marek Zych, prokurator Prokuratury Okręgowej w Lublinie i jej rzecznik informuje, że podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.
Nagrywał gwałty na własnej żonie i wysyłał kolegom
- Mężczyźnie zarzuca się doprowadzenie ustalonej osoby do stanu nieprzytomności oraz poddania jej obcowaniu płciowemu oraz innym czynnościom seksualnym bez jej wiedzy i zgody – mówi prokurator Marek Zych.
To najpoważniejszy zarzut. Do niego dochodzi jeszcze kolejny: utrwalania i rozpowszechniania nagiego wizerunku i czynności seksualnych bez zgody osoby pokrzywdzonej.
Prokurator Zych zaznacza, że prokuratura nie udziela informacji na temat treści wyjaśnień podejrzanego.
– Mogę jedynie powiedzieć, że się przyznał – dodaje.
Prokuratura prowadzi postępowanie, podejrzany czeka na jego wyniki w areszcie
Sąd tymczasowo aresztował „Piotra z Polski”. Postępowanie w jego sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.