Niebiesko-biało-czerwoni po raz pierwszy w obecnym sezonie mogli wystąpić w optymalnym składzie. Po spełnieniu względów formalnych do Polski dotarli bowiem pozyskani przed rozgrywkami nowi gracze z Republiki Południowej Afryki, na których sztab szkoleniowy musiał poczekać nieco dłużej. JP Beyer, Alistair O'Brien, Brenden Venter, Duncan Edwards i Tireque Apolles mają być ważnymi punktami zespołu. Trzech z nich zdobyło w niedzielę pierwsze punkty w Ekstralidze rugby.
Mecz w Jarocinie był dla Lublinian wymagającym starciem. Wszystko zaczęło się dla PGE Edach Budowlanych bardzo dobrze. Po 10 minutach rywalizacji prowadzili bowiem po dwóch przyłożeniach rozgrywającego 200. spotkanie w niebiesko-biało-czerwonych barwach Piotra Skałeckiego. Później gospodarze zaczęli odrabiać straty, ale do przerwy to przyjezdni wygrywali różnicą dwóch punktów.
Po zmianie stron ekipa trenera Wentzela popełniła kilka błędów, które skutkowały utratą prowadzenia. Ostatecznie jednak zespół ze stadionu przy ulicy Magnoliowej zwyciężył w wojnie nerwów i wrócił do Lublina z tarczą. – Ostrzegałem moich kolegów, żeby nie dać Sparcie poczuć krwi, ponieważ analizowaliśmy ich mecz z Juvenią Kraków i wiedzieliśmy, że jeśli tylko dostaną szansę, to postawią nam bardzo ciężkie warunki. Cóż, zrobiliśmy to na własne życzenie, ponieważ zdominowaliśmy początek spotkania. Jednak po zdobyciu dwóch przyłożeń, zamiast pójść za ciosem, to oddaliśmy inicjatywę rywalom. Później to było jak walka bokserska i graliśmy cios za cios. Nerwówka była do końca. Moim zdaniem zarówno my mogliśmy wygrać, jak i przeciwnicy. Całe szczęście dla nas, że wyszliśmy z tego zwycięsko. Jesteśmy drużyną, która przechodzi transformację. Jest dużo młodych zawodników i nowych twarzy, więc to dla nas cenna lekcja. W pocie czoła do ostatniej minuty walczyliśmy o wygraną. Szacunek dla Sparty za to jak się zaprezentowali i jak się rozwijają. Myślę, że to, co pokazali na boisku, zaprocentuje w najbliższych kolejkach, będą coraz lepsi i w końcu zdobęda upragnione zwycięstwo – podsumował kapitan Arkadiusz Janeczko.
W następnej serii spotkań PGE Edach Budowlani zmierzą się na własnym boisku z gdańską Lechią. Początek tej konfrontacji zaplanowano w sobotę, 3 października o godzinie 14:00 na boisku przy ulicy Magnoliowej.
Sparta Jarocin – PGE Edach Budowlani Lublin 20:27 (10:12)
Punkty Jarocin: Saba Nikolashvili 15 (2P, 1pd, 1K), Maciej Brodzik 5 (1P)
Punkty Lublin: Piotr Skałecki 10 (2P), Mateusz Rudź 5 (1P), Alistair O’Brien 5 (1P), Tireque Apolles 4 (2pd), JP Beyer 3 (1K)
Sparta: Jaworski, Kalinowski, Kudełka (36 Tondaś, 70 Hoggan), Pluskota, Brodzik, Karliński, Nitschke, Żarczyński, Van Der Merwe, Nikolashvili, Mamedov, Hebda, Bagashvili, Gwara, S. Dube (70 Włodarek)
PGE Edach Budowlani: O’Brien, Rudziński (56 Mazur), Edwards, Janeczko, Musur, Pasieczny, Węzka, Skałecki, Beyer, Apolles (63 Czerwiński), Rudź, Venter, Próchniak, Jasiński, P. Dube
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.