W 5. kolejce jego podopieczni zremisowali 1:1 z Koroną w Kielcach. – Jeśli chodzi o podsumowanie - w szatni był spokój i cisza po meczu co oznacza, że więcej od siebie wymagamy. Na pewno jesteśmy zadowoleni z tego jak graliśmy w obronie. Patrząc na ten element gry, uważam, że byliśmy bardzo skuteczni. Jeśli nie mylą mnie statystyki, to do meczu z nami Korona z 22 bramek 16 strzeliła po stałych fragmentach gry. Za wybronienie tak dużej liczby rzutów wolnych i rożnych oraz autów należy się duży szacunek dla Daniela Kokosińskiego i Krystiana Skłodowskiego, który pracuje w ofensywie. To nas cieszy, bo my zdobyliśmy gola po stałym fragmencie. Dopisujemy bardzo ważny punkt w tabeli, bo każda wyjazdowa zdobycz jest istotna. Jesteśmy świadomi, że z piłką na swojej połowie byliśmy trochę nerwowi. Zdajemy sobie sprawę, że Korona stworzyła więcej ogólnego zagrożenia w tym meczu, ale paradoksalnie to my mieliśmy dwie niesamowite sytuacje w drugiej połowie. Najpierw Marek Bartos po strzale głową, a na końcu rywal wybił piłkę z linii bramkowej. Gdyby Fabio Ronaldo zachował się bardziej jak Superman, co mówili chłopcy w szatni, to cieszylibyśmy się z wygranej. Doceniam ten punkt i powiedziałem to samo trenerowi Zielińskiemu. Wiem, że to on był bliżej zwycięstwa, ale w piłce przeżywałem też momenty, gdzie moja drużyna była zdecydowanie lepsza, a spotkanie kończyliśmy z zerowym dorobkiem punktowym – przyznał szkoleniowiec na konferencji prasowej po zakończeniu rywalizacji w województwie świętokrzyskim.
W trakcie odpowiadania na pytania dziennikarzy Misiura wspomniał o potencjalnych transferach do jego zespołu. – To początek sezonu i budowy drużyny. Cały czas rozmawiamy, bardzo mocno negocjujemy z nowymi zawodnikami. Wierzę, że do nas dojdą, dzięki czemu możliwość zmiany obrazu za sprawą roszad będzie większa, niż w Kielcach – powiedział.
Po pięciu rozegranych spotkaniach "Motorowcy" mają na koncie zwycięstwo, dwa remisy i taką samą liczbę porażek. To daje im pięć punktów i miejsce w dolnych rejonach tabeli PKO BP Ekstraklasy. – Jesteśmy na etapie budowania tożsamości i musimy znaleźć balans pomiędzy defensywą i ofensywą. Z Koroną wyszliśmy na boisko bardzo ofensywnymi "ósemkami", którymi byli Kikis Simon oraz Ivo Rodrigues, natomiast Paskal Meyer na szóstce jest bardzo defensywny. Ogólnie z pracy drużyny w całym meczu jestem zadowolony. Oprócz budowania niskiego, w wielu momentach wyglądało to dobrze. Możemy rozgrywać piłkę lepiej, bo w poprzednich spotkaniach to pokazaliśmy. Będziemy nad tym pracować. Dziękuję naszym kibicom, którzy w niesamowicie licznej oraz głośnej grupie stawili się i dopingowali nas. Wierzę, że dostosujemy poziom naszej gry do tego, jak oni po meczu nam dziękowali i śpiewali hymn – podkreślił Misiura.
45-latek został ponadto zapytany o powrót po kontuzji Ivo Rodriguesa, który wystąpił po raz pierwszy od inauguracji sezonu. – Był bardzo aktywny. W pierwszej połowie brał grę na siebie. Wydaje mi się, że dawał nam momentami duży spokój w rozgrywaniu piłki. Natomiast trochę niżej byliśmy zbyt nerwowi, żeby w odpowiednich sytuacjach dostarczać futbolówkę do Ivo, czy innych zawodników, przez co byli bardzo mocno osamotnieni. Wierzę, że będziemy w tym elemencie lepiej wyglądali za tydzień – ocenił trener Motoru.
Teraz "Motorowców" czeka seria meczów przed własną publicznością na przestrzeni jednego tygodnia. 29 sierpnia żółto-biało-niebiescy podejmą Piasta Gliwice, 1 września zmierzą się w Pucharze Polski z warszawską Legią, a cztery dni później zagrają ze stołecznym przeciwnikiem w lidze. Jak trener Motoru zapatruje się na ten intensywny okres? – Osobiście wierzę, że każdy kto gra w piłkę lub w niej pracuje, kocha to robić. Zazdrościłem zawsze Anglikom, że tam gra się co trzy dni, więc na myśl o naszych kolejnych meczach jestem podekscytowany. Tym bardziej, że zagramy trzy razy przed własną publicznością. Kluczem jest jak najlepsze przygotowanie się do starcia z Piastem Gliwice i zrobienie wszystkiego, by jak największa liczba piłkarzy była dostępna. Chcemy tę konfrontację wygrać, a później będziemy się zastanawiali, co dalej – stwierdził Misiura.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.