Taki początek ustawił mecz. Jak już zaczęło się sypać, to wszystko naraz. Gdy tak słabo się wchodzi w spotkanie, potem ciężko odzyskać rytm
Monika Marzec
Adrianna Płaczek
Ona znakomicie spisywała się już w pierwszym spotkaniu, ale to co wyczyniała dzień później było po prostu niesamowite. Można powiedzieć, że to Ada nas "położyła" w tym starciu
Dałyśmy się za bardzo rozpędzić Szczecinowi. Rywalki wykorzystały to w 100%. Ale teraz wracamy do Lublina, na swój parkiet i zaczynamy rywalizację od nowa. Wiemy, że Pogoń potrafi urwać mecz na wyjeździe tak, jak to zrobiła w półfinale w Gdyni. Nasze dziewczyny nie raz jednak pokazywały charakter i wielką wolę walki. Jestem o to spokojna także tym razem. Niech wygra lepszy. Obyśmy to były my
Źródło: MKS Lublin