Nikitović pracował w Lublinie od 14 maja do 30 września. O tym, że w najbliższym czasie luka po odejściu Serba może zostać wypełniona, informował na konferencji prasowej trener żółto-biało-niebieskich, Mariusz Misiura. – To, że obecnie nie ma dyrektora nie znaczy, że proces nie jest kontynuowany. Patrząc na czas między meczami z Radomiakiem, a Śląskiem Wrocław, to mieliśmy wnikliwą analizę czterech zawodników pod kątem zimowego okienka. Jest planowany wyjazd skauta, żeby zobaczyć jednego z piłkarzy na żywo. Mamy dużą liczbę trenerów, którzy mogą pełnić różne role. Wydaje mi się, że środowisko, jakie stworzyliśmy i poziom jest bardzo wysoki. Pracujemy bardzo profesjonalnie. Transfery, które zrobiliśmy przed tym sezonem, ciężko uznać za nieudane lub że ktoś zawiódł w stu procentach. Mamy poczucie, że ci zawodnicy rosną, odbudowują się i że będą się pokazywali coraz lepiej. Jest już wyselekcjonowana grupa dwóch-trzech dyrektorów, z którymi toczą się negocjacje. Któryś z nich w najbliższych dniach do nas dołączy. Zarządzanie klubem jest na wysokim poziomie. Mamy w składzie Bartka Bereszyńskiego i Rony'ego Lopesa. To piłkarze, którzy grali w dużych klubach i mocnych ligach, więc gdyby coś było nie tak, to pewnie w mediach byłoby o tym słychać. A jest odwrotnie i piłkarze potwierdzają, że klub zmierza w dobrym kierunku – przyznał szkoleniowiec.
Misiura dodał przy tym, że jego zdaniem taka funkcja jest w Motorze potrzebna. – Jestem zwolennikiem pracy z dyrektorem oraz kontaktu z piłkarzem i jego otoczeniem nie tylko ze strony trenera. Nie chciałbym rozmawiać z agentami na niektóre tematy. Wszystko idzie w tę stronę, że w kolejnych dniach pojawi się u nas nowy dyrektor. Dużo rozmawiamy w klubie na temat profili zawodników, które chcemy i je lekko modyfikujemy, np. ze względu na stałe fragmenty. Patrząc na naszą kadrę, przy następnych wyborach musimy pomyśleć, żeby trafił do nas zawodnik z jakością, ale i odpowiednim wzrostem. Musimy na pewno ten element wziąć pod uwagę. Nie możemy iść z dużym romantyzmem, że będziemy sprowadzać artystów, którzy mają po 170-175 cm wzrostu i później będziemy za to płacić przy stałych fragmentach – stwierdził 45-latek.
O tym, że rola dyrektora sportowego za ery Zbigniewa Jakubasa to w Motorze gorący stołek pisaliśmy TUTAJ. Z kim tym razem rozpocznie współpracę miliarder pochodzący z Lublina? Zdaniem dziennikarza Macieja Cecowskiego-Niemca główny akcjonariusz i prezes lubelskiego klubu jest zainteresowany sprowadzeniem Dariusza Sztylki, który aktualnie jest związany z pierwszoligową Odrą Opole. Jego kontrakt obowiązuje jednak do 30 czerwca 2028 roku, więc w grę wchodzi ewentualne wykupienie 48-latka.
W najbliższej kolejce Motor zagra na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Początek tej rywalizacji zaplanowano 23 października o godzinie 18:00. Po 11 rozegranych meczach trwającego sezonu żółto-biało-niebiescy mają bilans trzech wygranych, takiej samej liczby remisów i pięciu porażek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.