Milazzo: To dla mnie szansa

sport Ilaria Milazzo to pierwszy zagraniczny transfer Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin przed nadchodzącym sezonem. Rozgrywająca jak dotąd występowała tylko na Półwyspie Apenińskim. Ostatnie trzy sezony spędziła w Fixi Pallacanestro Torino.

Mateusz Pol

Opublikowano: 21 maja 2020 16:46 | Aktualizacja: 21 maja 2020 16:46

Dlaczego zdecydowałaś się opuścić Serie A po tych wszystkch spędzonych latach w lidze włoskiej? 

- Oczywiście to nie była łatwa decyzja. Trudno mi opuszczać Włochy, ale chcę spróbować nowych wyzwań gdzieś indziej! Zdobyć kolejne doświadczenia w nowym kraju.


Pewnie miałaś wiele innych propozycji. Zatem dlaczego wybrałaś tę z Polski, z Lublina?

- To prawda, miałam inne oferty we Włoszech, ale je odrzuciłam. Wybrałam Pszczółkę, bo znałam wcześniej ten klub, a poza tym przeczytałam o nim wiele pozytywnych opinii. To konkurencyjny, poważny klub, natomiast Lublin wydaje się być pięknym miejscem!


Czy możesz porównać poziom Serie A do Energa Basket Ligi Kobiet?

- Oglądałam trochę meczów ligi polskiej i wydaje mi się, że poziom EBLK jest odrobinę wyższy niż Serie A. Oczywiście w Polsce można grać pięcioma zawodniczkami zagranicznymi, co sprawia, że jest większa rywalizacja.


Gdy myślisz “Polska”, to co przychodzi Ci do go głowy? Dlaczego?

- Pierwsza myśl to: “Polska jest tak daleko! I jest tam tak zimno!” (śmiech). Ale mieszkam na Sycylii, więc chyba to normalne. Jeszcze nigdy wcześniej nie grałam w klubie spoza Włoch, to będzie mój debiut! Uważam, że to wielka szansa i jestem naprawdę bardzo szczęśliwa, że zostałam zawodniczką Pszczółki!

Rozmawiał Kamil Wojdat

 


Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.