Najnowszym nabytkiem akademiczek została Shyanne Sellers. To 23-letnia, mierząca 188 cm wzrostu wszechstronna koszykarka, która może występować jako rozgrywająca, rzucająca, a nawet niska skrzydłowa. W 2025 roku ukończyła University of Maryland i została wybrana w 2. rundzie draftu do WNBA przez Golden State Valkyries, ale nie zadebiutowała w najlepszej lidze świata. W sezonie 2025/26 grała w zespole Maccabi Hajfa, gdzie poznała Amalię Rembiszewską, z którą teraz będzie dzielić szatnię w Lublinie. W lidze izraelskiej notowała średnio 21,9 punktu, 7 zbiórek i ponad 6 asyst na mecz. Latem przeszła do Jacksonville Waves, gdzie grała w rozgrywkach UpShot League. Następnie trafiła do Los Angeles Sparks z WNBA, gdzie podpisała "kontrakt rozwojowy", przewidziany dla dwóch dodatkowych zawodniczek poza podstawowym składem. Do drużyny akademiczek dołączy dopiero w październiku.
Sellers to dziewiąta nowa koszykarka biało-zielonych pozyskana przed sezonem 2026/27. Wcześniej ogłoszono bowiem transfery Matei Tadić, Dominiki Hańczaruk, Catherine Reese, Amalii Rembiszewskiej, Agaty Stępień, Laury Weber, Kourtney Treffers i Kornelia Ignerska. Natomiast z kadry zawodniczej z ubiegłej kampanii podpisy pod nowymi umowami złożyły Aleksandra Wojtala, Julia Rakowska oraz Nikola Pogorzelska.
Wszystko wskazuje na to, że liczący 12 koszykarek skład złotych medalistek poprzedniego sezonu jest już zamknięty. Tym samym w zespole doszło do kadrowej rewolucji. Po drugim mistrzostwie kraju w historii klubu rozpoczął się exodus. Karierę zakończyła doświadczona Markeisha Gatling, którą wybrano MVP finałów oraz najlepszą zawodniczką kampanii 2025/26. Na przenosiny do drużyny Uniwersytetu w Miami zdecydowała się zaś Dominika Ullmann, ofertę z czeskiego BK Žabiny Brno wybrała dotychczasowa kapitan Robbi Ryan, a Kamila Borkowska związała się umową z mistrzem Hiszpanii - Valencia Basket Club. Odejść postanowiły także skrzydłowa Klaudia Wnorowska (włoski Basket Club Castelnuovo), amerykańska obwodowa Brooque Williams, Dragana Stanković i Aldona Morawiec.
Podopieczne trenera Lebiedzińskiego przygotowują się do nowego sezonu od 17 sierpnia. W trakcie trwającego weekendu biało-zielone rozegrały pierwsze sparingi przed nadchodzącą kampanią. Zmierzyły się w nich u siebie z litewskim Vilniaus Kibirkštis. W piątek akademiczki przegrały 61:88, natomiast w sobotę 67:70. – Rywal był wymagający i zaprezentował fizyczną grę. Myślę, że takie mecze są nam potrzebne, żeby pokazać nasze słabości, żebyśmy się budowali. W drugim spotkaniu lepiej funkcjonowaliśmy. Cieszy lepsza komunikacja w defensywie i brak straconych łatwych punktów, które były w pierwszym meczu. Cały czas musimy pracować nad zgraniem i porozumiewaniem się na boisku. Czekamy jeszcze na dojście jednej zawodniczki zagranicznej, a niedawno przyjechała do nas Catherin Reese i też musimy ją wkomponować w zespół. Ta droga cały czas przed nami. Mamy teraz tydzień, żeby poprawić pewne elementy i w następny weekend rozegramy towarzyski turniej w Lublinie – podsumował szkoleniowiec akademiczek.
Pierwszy mecz o stawkę czeka Lublinianki 19 września, gdy we Wrocławiu zmierzą się z tamtejszą Ślęzą o Superpuchar Polski Kobiet. Tydzień później AZS UMCS zainauguruje zmagania w Basket Lidze Kobiet. W pierwszej kolejce obrończynie tytułu zmierzą się na własnym parkiecie z Islands JTEC Wichoś Jelenia Góra.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.