Contimax MOSiR Bochnia to zespół, który rywalizuje w krajowej elicie od trwającego sezonu. Przed przyjazdem do Lublina podopieczne trenera Artura Włodarczyka legitymowały się bilansem siedmiu zwycięstw i 11 przegranych, plasując się w tabeli na trzecim miejscu od końca. Natomiast biało-zielone zajmowały pozycję wicelidera z 14 wygranymi i tylko czterema porażkami. Mogło się więc wydawać, że akademiczki czeka łatwa przeprawa.
Na półmetku meczu gospodynie prowadziły 37:33, ale po zmianie stron dość nieoczekiwanie inicjatywa była po stronie przyjezdnych. W trzeciej kwarcie drużyna z województwa małopolskiego kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie i odrobiła straty z nawiązką. Dzięki temu do ostatniej z ćwiartek przystępowała, prowadząc 54:50. Następnie doszło do wymiany ciosów i na 13 sekund do końcowej syreny na tablicy wyników widniał remis 74:74. Trener Karol Kowalewski skorzystał wówczas z przerwy na żądanie. Wskazówki udzielone zawodniczkom przyniosły punkty Markeishy Gatling, które ostatecznie zapewniły miejscowym 15 zwycięstwo w bieżącej kampanii.
Następna konfrontacja czeka drużynę trenera Kowalewskiego w czwartek, 12 lutego. Lublinianki zmierzą się wówczas w wyjazdowym, rewanżowym ćwierćfinale rozgrywek EuroCup z francuskim BLMA Montpellier. Po pierwszym starciu dwumeczu akademiczki tracą do rywalek aż 24 punkty.
Lotto AZS UMCS Lublin - Contimax MOSiR Bochnia 76:74 (21:17, 16:16, 13:21, 26:20)
Lublin: Williams 28, Ryan 16, Gatling 11, Borkowska 9, Morawiec 6, Wnorowska 3, Ullmann 3, Wojtala
Bochnia: Jones 17, Moore 15, Walczak 13, Marcinkowska 13, Karakasidou 10, Zając 4, Jarząb 2, Bukowczan, Dżochowska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.