Pierwszy set był w wykonaniu żółto-czarnych nieudany. Lublinianie przegrali go różnicą dziesięciu punktów, prezentując się poniżej poziomu, do którego są przyzwyczajeni kibice mistrzów Polski. W drugiej partii Bogdanka LUK doprowadziła do remisu, a następnie nieznacznie uległa rywalom. Najwięcej krwi napsuł lubelskiej drużynie atakujący Basil Dermaux, który zapisał na swoim koncie w czwartkowy wieczór aż 31 punktów.
Sportowa złość po przegranej w trzeciej odsłonie pozwoliła Marcinowi Komendzie i spółce wygrać czwartego seta pięcioma oczkami. Natomiast w tie-breaku goście byli lepsi o trzy punkty, choć przegrywali już 7:10. Ostatecznie jednak wywalczyli drugie zwycięstwo w obecnym sezonie Champions League Volley. W grudniu pokonali już bowiem turecki Halkbank Spor Kulübü Ankara 3:0.
Po tytuł MVP spotkania siegnął Mateusz Malinowski. O długim świętowaniu triumfu w Belgii nie może być mowy. Już w sobotę, 10 stycznia żółto-czarni wystąpią bowiem w półfinale Tauron Pucharu Polski. Ich przeciwnikiem będzie Indykpol AZS Olsztyn. Początek konfrontacji z tym rywalem zaplanowano o godzinie 14:45. Turniej odbędzie się w Krakowie.
Knack Roeselare - Bogdanka LUK Lublin 2:3 (25:15, 20:25, 25:23, 20:25,12:15)
Roeselare: Siksna 12, D’Hoolst 1, Coolman 5, Van Elsen 12, Espeland 10, Dermaux 31, Deroey (libero) oraz Desmet, Van Hoyweghen, Haapaniemi, Angillis (libero)
Lublin: Komenda 2, Malinowski 16, Leon 17, Grozdanow 12, Young 1, McCarthy 3, Hoss (libero) oraz Gyimah 1, Henno 15, Sasak 2
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.