Niedzielne spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy, którzy po pierwszej kwarcie przegrywali 11:27. Lublinianie przebudzili się trochę w kolejnych 10 minut i zwyciężyli w tej ćwiartce 19:18. Na niewiele się to jednak zdało, bo kolejne dwie odsłony ponownie należały do gości z Gdyni, którzy już tylko stopniowo powiększali swoją przewagę, wygrywając ostatecznie 95:66. Ekipa Startu po trzech wygranych na początek sezonu, przegrała właśnie drugie spotkanie z rzędu. Lublinianie nie mieli w tym meczu właściwie żadnych atutów. Szwankowała przede wszystkim skuteczność. Gospodarze trafili zaledwie 13 z 33 rzutów za dwa i 8 z 30 za trzy. Lepiej od gości prezentowali się jedynie na linii rzutów osobistych, wykorzystując 16 z 23 prób.
Start Lublin – Asseco Arka Gdynia 66:95 (11:27, 19:18, 16:26, 20:24)
Start: Laksa 14, Dziemba 12, Carter 12, Lemar 10, Taylor 9, Jarecki 4, Szymański 3, Borowski 2, Pelczar, Jeszke.
Arka: Bostic 18, Wołoszyn 12, Hammonds 10, Hrycaniuk 9, Wyka 8, Kamiński 8, Upson 7, Szubarga 6, Emeloglu 6, Czerlonko 5, Moore 3, Malczyk 3.