Dlaczego warto przygotować ogród do zimy?
Badania pokazują, że odpowiednie przygotowanie ogrodu do zimy może zwiększyć przeżywalność roślin o nawet 40%. Dlaczego? Mróz działa na ogród jak test wytrzymałościowy. Weryfikuje każdą decyzję podjętą jesienią.
Zimą rośliny nie przechodzą w całkowity stan uśpienia. Ich procesy życiowe zwalniają, lecz nie ustają całkowicie. Korzenie wrażliwych gatunków mogą ulegać uszkodzeniu już przy temperaturze minus pięciu stopni Celsjusza. Mikroorganizmy glebowe, odpowiedzialne za rozkład materii organicznej i uwalnianie składników odżywczych, również potrzebują ochrony przed ekstremalnym zimnem.
Struktura gleby zmienia się pod wpływem cykli zamarzania i rozmarzania. Woda w porach glebowych zamarzając, zwiększa swoją objętość, rozsadzając agregaty glebowe. Proces ten może poprawić strukturę ciężkich gleb gliniastych, ale jednocześnie niszczy delikatne korzenie. Gleba nieosłonięta traci wilgoć przez parowanie nawet zimą, zwłaszcza podczas bezmroźnych, wietrznych dni. Wiosną taka ziemia jest przesuszona i wymaga intensywnego nawadniania, zanim stanie się gotowa do uprawy.
Zostawianie przekwitłych kwiatów na zimę może pomóc owadom i ptakom. Nasiona stanowią pokarm dla zimujących ptaków, a puste łodygi zapewniają schronienie pożytecznym owadom. Jednak nie wszystkim roślinom służy pozostawianie zwiędniętych części nadziemnych. Rośliny podatne na choroby grzybowe powinny być przycinane, aby zapobiec przenoszeniu patogenów na kolejny sezon.
Które kwiaty i cebulki zostają, a które trzeba wykopać?
Cebulki jesienne i wiosenne różnią się pod względem odporności na mróz. Tulipany, żonkile, krokusy czy szachownice to rośliny w pełni mrozoodporne. Ich cebulki pozostają w ziemi przez całą zimę i właśnie zimno stymuluje ich późniejsze kwitnienie. Begonie bulwiaste, dalie, mieczyki czy kanny pochodzą z cieplejszych stref klimatycznych i nie przetrwają zimy w gruncie.
Wykopywanie wrażliwych cebulek powinno nastąpić po pierwszych lekkich przymrozkach, które uszkodzą nadziemne części roślin. Dalie wykopuje się, gdy ich liście poczernieją od mrozu. Bulwy należy ostrożnie wydobyć wraz z grudką ziemi, oczyścić z nadmiaru gleby i pozostawić do przeschnięcia w przewiewnym miejscu przez kilka dni. Mieczyki wykopuje się w terminie około sześciu tygodni po przekwitnięciu. Cebulki muszą dojrzeć i zgromadzić zapasy na kolejny sezon.
Przechowywanie wykopanych cebulek wymaga odpowiednich warunków. Idealna temperatura to od pięciu do dziesięciu stopni Celsjusza przy wilgotności powietrza około sześćdziesięciu procent. Cebulki można układać w skrzynkach wyłożonych papierem, przesypując je suchym torfem, piaskiem lub wiórami. Regularnie sprawdzaj ich stan. Usuwaj te, które zaczynają gnić, aby nie zaraziły pozostałych. Begonie i kanny przechowuj wraz z bryłą ziemi, lekko ją nawilżając co kilka tygodni. Nie masz pewności, które rośliny wymagają wykopania przed zimą? Sprawdź i odpowiednio przygotuj je na kolejny sezon.
Rośliny, które wymagają szczególnej uwagi przed zimą!
- Trawy ozdobne należą do najbardziej spektakularnych elementów zimowego ogrodu. Miscanthus, pennisetum czy trzcinnik potrafią wyglądać urokliwie pokryte szronem. Większość z nich nie wymaga specjalnego zabezpieczenia. Wystarczy związać ich liście luźno w snop, aby zapobiec rozpadaniu się rośliny pod ciężarem śniegu. Wyjątek stanowi trawa pampasowa, która w chłodniejszych regionach Polski wymaga okrycia korzeni warstwą kory lub liści.
- Róże potrzebują zróżnicowanego podejścia w zależności od odmiany. Róże parkowe i krzaczaste wytrzymują mrozy do minus dwudziestu stopni bez większych strat. Wystarczy je przyciąć na wysokość około czterdziestu centymetrów i przysypać podstawę kopczykiem ziemi na wysokość dwudziestu centymetrów. Róże pienne wymagają więcej uwagi. Koronę należy owinąć włókniną ogrodniczą, a pień chronić matami słomianymi lub specjalnymi osłonami.
- Lawenda, choć kojarzona z ciepłym klimatem śródziemnomorskim, całkiem dobrze znosi polskie zimy. Ważne jest odpowiednie miejsce posadzenia. Przed zimą nie przycinaj lawendy. Zrób to dopiero wczesną wiosną. Jesienią wystarczy usunąć przekwitłe kwiatostany i okryć podstawę krzewu gałązkami iglastymi.
- Rośliny doniczkowe dzielą się na dwie kategorie. Pelargonie, fuksje czy datury można przezimować w chłodnej piwnicy przy temperaturze od pięciu do dziesięciu stopni. Przed przeniesieniem należy je przystrzygać, ograniczyć podlewanie i sprawdzić, czy nie przenoszą szkodników. Agapanty, eukomisy czy kanny lepiej wykopać, oczyścić z ziemi i przechowywać w torfie lub wiórkach w suchym, chłodnym pomieszczeniu.
- Rośliny iglaste i zimozielone cierpią zimą głównie z powodu stresu wodnego. Gdy gleba zamarza, korzenie nie mogą pobierać wody, podczas gdy igły lub liście nadal transpirują, szczególnie w słoneczne dni. Bukszpany, rododendrony czy mahonie warto obficie podlać przed nadejściem mrozów i zabezpieczyć przed zimowym słońcem osłonami z juty lub agrowłókniny.
Gleba i grządki – ostatnie prace przed mrozem
Przekopywanie ogrodu jesienią budzi kontrowersje wśród ogrodników. Zwolennicy metody argumentują, że wystawienie gleby na działanie mrozu poprawia jej strukturę. Bryły rozpadają się na drobniejsze cząstki, a larwy szkodników giną. Przeciwnicy wskazują na niszczenie struktury glebowej i pożytecznych organizmów. Kompromisem jest selektywne podejście. Ciężkie gleby gliniaste mogą skorzystać z jesiennego przekopywania, podczas gdy lekkie, piaszczyste lepiej zostawić w spokoju i zabezpieczyć ściółką.
Ściółkowanie grządek stanowi jedną z najskuteczniejszych metod ochrony gleby. Warstwa kompostu, kory sosnowej, liści lub słomy o grubości dziesięciu centymetrów izoluje glebę przed gwałtownymi zmianami temperatury i zapobiega erozji. Ściółka organiczna rozkłada się stopniowo, wzbogacając glebę w substancje odżywcze. Liście dębu czy buku rozkładają się wolniej i lepiej nadają się pod krzewy, podczas gdy liście klonu czy lipy, rozkładające się szybciej, sprawdzają się na grządkach warzywnych.
Rośliny okrywowe i poplonowe wysiewane jesienią to naturalna metoda odżywiania gleby. Żyto ozime, wyka kosmate czy facelia rozwijają potężny system korzeniowy, który spulchnia glebę i zapobiega wymywaniu składników odżywczych. Wczesną wiosną rośliny te można przykopać jako zielony nawóz, dostarczając glebie azotu i materii organicznej. Facelia ma dodatkową zaletę. Jej korzenie wydzielają substancje hamujące rozwój chwastów, oczyszczając glebę przed kolejnym sezonem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.