Do niebezpiecznej sytuacji na Wiśle doszło w minioną niedzielę 3 maja. Piękna, słoneczna pogoda i wysoka temperatura sprzyjały aktywnościom na świeżym powietrzu, a na Wiśle pojawiły się kajaki.
Drużyna nr 2 Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Kazimierzu Dolnym jak zwykle patrolowała swój teren. W pewnym momencie, ok. godz. 13:30 w okolicy przeprawy promowej z Kazimierza do Janowca, ok. 200 metrów od prawego brzegu, ratownicy zauważyli dryfujący kajak, odwórcony do góry dnem.
Podpłynęli bliżej, odwrócili kajak i wydobyli rzeczy osobiste kajakarzy z wody, a następnie odholowali i zabezpieczyli kajak. W najbliższej okolicy nie było ludzi. Wkrótce okazało się, w jak niebezpiecznej sytuacji się znaleźli.
Z relacji świadka wynika, że kajakarze podpłynęli zbyt blisko promu i wywrócili się.
- Kajak został wciągnięty pod prom, a poszkodowani, dzięki prawidłowo zapiętym kamizelkom wypłynęli na powierzchnię i złapali się wystających elementów promu. Świadkowie zdarzenia pomogli poszkodowanym wydostać się z wody - przekazują kazimierscy WOPR-owcy.
Niedzielne zdarzenie skończyło się tylko na strachu.
- Niestety w przeszłości takie wypadki kończyły się tragicznie - przypominają ratownicy i dodają:
- Dzięki prawidłowo założonym kamizelkom, dwoje ludzi nie zostało wyciągniętych pod unieruchomiony prom. ![]()
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.